STRONA GŁÓWNA | ARTYKUŁY | ALBUM BUDOWY | ALBUM | FORUM | REDKACJA | C K M K M |
CKMKM, 7-go października 2006r Dlaczego projektowana linia jest... za długa? Promując ideę TnB, nasz klub zwraca szczególną uwagę na potrzebę rozsądnego wydania każdej złotówki. Dlatego uważamy, że zaprezentowany przez miasto projekt jest nadmiernie rozbuchany. Nie ma bowiem sensu prowadzenie tramwaju aż do stadionu Rakowa i bez szkody można by zakończyć inwestycję u zbiegu ul. Jesiennej i Bohaterów Katynia. Niektórzy z członków CKMKM uważają nawet, że tramwaj mógłby zawracać już na rogu al. 11 Listopada i ul. Jesiennej. ![]() ![]() Chodzi o to, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie jechać z ul. Limanowskiego do centrum tramwajem krążącym na około po południowych dzielnicach. A przymuszenie do tego poprzez ewentualną likwidację autobusów na ul. Limanowskiego nie wchodzi w grę z powodu przewidywanych (i uzasadnionych) protestów. W tej sytuacji rola tramwaju na odcinku do stadionu Rakowa ograniczałaby się więc do połączenia międzydzielnicowego. W dodatku kulawego: tramwaj nie dojeżdżałby przecież na ul. Łukasińskiego, gdzie znajduje się kilka szkół średnich, będących celem podróży młodzieży z Wrzosowiaka i Błeszna. Tramwaj musiałby być dublowany przez autobusy. Jeździłby więc pusty, co jest rozwiązaniem nieekonomicznym. Lepszym rozwiązaniem dla Starego Rakowa byłoby odtworzenie pochopnie zlikwidowanej w 1971 r. linii nr 2 na ul. Łukasińskiego, odgałęziającej się od zasadniczej trasy tramwajowej w al. Pokoju. Przed laty "dwójka" kursowała do mijanki zlokalizowanej tuż za ul. Okrzei (patrząc od strony al. Pokoju). Pętli nie było, ale wówczas MPK posiadało wagony dwukierunkowe, z drzwiami po obu stronach.
Tabor dwukierunkowy produkowany jest w świecie nadal - w razie reaktywacji trasy w grę wchodziłby zakup takowego, albo zbudowanie pętli. W tym ostatnim przypadku widzimy dwa rozwiązania:
Skrócenie TnB uzasadnione byłoby też tym, że niepotrzebnie dublowałyby się z autobusami. Te, jadąc al. Wojska Polskiego, mogą zawracać jedynie na Starym Błesznie bądź na ul. Jesiennej (tam są pętle) - logiczne jest więc, że wymienione przed chwilą fragmenty południowych dzielnic Częstochowy należy pozostawić autobusowej obsłudze. Tak więc tory biegnące ul. Jagiellońską i Orkana można zakończyć pętlą u zbiegu al. 11 Listopada i ul. Jesiennej. A komunikację między Wrzosowiakiem a Starym Rakowem pozostawić - tak jak to jest teraz - autobusowej linii nr 19, zwiększając przy tej okazji jej częstotliwość. Odchudzenie projektu TnB, w stosunku do przedstawionego przez miasto, pozwoliłoby znacznie obniżyć koszty inwestycji, bądź - co byłoby bardziej pożądane - przeznaczyć pieniądze na odtworzenie linii nr 2 na Stary Raków lub na przedłużenie torowisk w dzielnicy Północ. Gorąco zachęcamy MPK i Urząd Miasta do rozważenia tej propozycji. |